Solo

W moim poprzednim wpisie opowiadałem o mojej wspólnej z Diablosami pracy nad „Wyścigiem do Renu”. Ale to była tylko połowa tej historii, ponieważ zostałem też poproszony o opracowanie wariantu rozgrywki dla jednego gracza. Najpierw pomyślałem, że podejdę do tego jak do wariantu solo typowej gry kooperacyjnej, gdzie zazwyczaj gra się samemu za kilku graczy naraz. […]

Czwarty pancerny

Któregoś wrześniowego dnia zadzwonił do mnie Jaro i powiedział: Słuchaj, mam tu prototyp naszej gry o drugiej wojnie światowej, rzecz się dzieje jesienią 1944 roku, może chciałbyś wpaść i zagrać? Odpowiedź mogła być tylko jedna – Jasne! Z chęcią! Gry wojenne wszak to moje dzieciństwo. W latach 90 spędzałem całe dnie nad planszą – czy […]

Krótko: instrukcja

Dzisiaj wyjątkowo krótko i bez rozpisywania się, bo w zasadzie wszystko znajdziecie w… instrukcji do gry 1944: Wyścig do Renu. Miłej lektury 🙂

Z pamiętnika niemłodego projektanta

Zadzwonił Ozy. Napisz – mówi – o zmianach, jakie wprowadziłeś do „Renu”. „Do Renu”, powiedział. Od miesięcy powtarzam im, żeby nie mówić „Ren” tylko „R2R” albo „Wyścig do Renu”. Bo to potem wchodzi w krew i kiedy się wypowiadają publicznie, to też tak mówią. A ja do żadnego „Renu” nic nie wprowadzałem. Ozy twierdzi, że […]

Zmiana, zmiana, zmiana

Po kilku miesiącach prac nad historycznymi źródłami, planszą oraz kartami, uzyskałem prototyp dostatecznie dobry, by pokazać go naszym testerom. Mam to szczęście, że w Opolu działa mocna grupa graczy spotykających się co tydzień (Planszowe Opole). Nasze Koleżanki i Koledzy są już przyzwyczajeni do tego, że często przynosimy jakieś mniej lub bardziej zaawansowane prototypy (czasem też […]

Jak zrobić grę o wyścigu i nie polec po drodze?

Październik 2012. Jest godzina 4 rano, właśnie moja kolej na prowadzenie auta po targach w Essen. Nie ma z kim pogadać, bo reszta załogi śpi oddając swój los w moje ręce. Nie ma też do kogo zadzwonić, bo każdy rozsądny człowiek też już dawno śpi, nawet jeśli jest na dyżurze. Droga spowita mgłą, wiec wlokę […]

TableTop Day, czyli dlaczego warto wydać tę grę

Dzięki zaproszeniu sklepu Strefa Gry z Bielska-Białej miałem przyjemność świętować TableTop Day na całonocnym spotkaniu z planszówkami. Chętnych do testowania naszych gier nie brakowało, bo przez nocki w Strefie przewija się zwykle ponad setka osób. Prym jak zawsze wiódł Świat Dysku: Ankh-Morpork, najpierw rozegrałem dwie partie szkoleniowe dla ośmiu graczy, którzy nie znali jeszcze gry, […]

Dlaczego o logistyce?

Opole, cotygodniowe spotkanie z planszówkami ok. 2008 r. Klema: W co gracie? Ozy: W taką trudną, wojenną grę. Voldemort: Ale spokojnie, w 4 godziny powinniśmy się wyrobić. Klema: 4 godziny na jedną grę? Przecież w tym czasie można by rozegrać trzy inne dobre tytuły! Narrator: No właśnie.

Planszowe święto – Tabletop Day

Tabletop Day to obchodzone 5 kwietnia międzynarodowe święto gier planszowych. Jego ideą jest promowanie gier planszowych jako wspaniałej rozrywki, łączącej ludzi we wspólnej zabawie – najlepiej poprzez wyjście z nimi „do ludzi” – najbliższego sklepu z grami, czy knajpki. Cała akcja jest promowana za pomocą tej strony, na której można zgłosić planowane spotkanie. No to co, […]

Pozostaje już tylko czekać

Przygotowania do inwazji (na ostatnie puste miejsca na Waszych regałach z grami) trwają nieprzerwanie od wielu dni. Ale oto zbliża się dzień D. Kiedyś, w 1944 roku był to “D-day”. Dziś, 70 lat później, nazwał bym go raczej “D-deadline’sday”.

Pozostałe wpisy